Owieczki wy moje xD To jest NaruSaku a nie NaruHina !!! Pamiętać.
***
- No jasne, Kiba! Świetny pomysł! W końcu mamy 2 tygodnie wolnego!
- Eeeeh, to my sobie też zrobimy ^^ - powiedziała Tsunade. - EJ NAUCZYCIELE I KLASY , SĄ 2 TYGODNIE WOLNEGO !!! JEDZIEMY RAZEM NAD MORZE - rykneła.
Wybuchł taki apulz że rozsadzało bębenki w uszach.
- Czadowo! Okej, ale jak tam dojedziemy?? - pytali się uczniowie.
- Klasy pierwsze zabierą się autkarem. Reszta robi co chce ^^.
- My jedziemy samochodem!- powiedział z ognikami w oczach Itachi do Akatsuki.- Ja prowadze!
- Nie! - rykneło Aka.
- Eeee, czemu ?? - spytał Itachi.
- Łasico do cholery, pamiętasz że poprzednie 3 samochody rozwaliłeś ?! -.-
- >.<
- Ok, za 45 min. pod szkołą się zbieramy.- powiedziała derektorka i wszyscy pobiegli do domu się spakować.
Sakura poleciała do domu wraz z Naruto.
Szybko spakowała wszytko (dosłownie) i poszłą z Naruto po jego rzeczy. Spakowani pobiegli pod szkołę.
- Czekaj, tylko się przebiorę! - powiedziała Sakura do Naruto i schowała się za filarem szkoły, zdjeła bluzkę i spodnie i ubrała sukienkę na ramiączkach i japonki.
- Już!
Czekali 10 min. i wszyscy byli nie dość że przebrani, to spakowani.
Dyrektorka Tsunade miała zieloną bluzkę i krókie spodenki, chłopcy mieli same spodnie bez koszulek ( Och! Co za widok! )
Weszli do autkaru i zajeli całą paczką miejsca z tyłu.
Zaczeli bawić się, grać w butelkę ( 0.o ) i zasypiać ( Hinata ).
Tsunade, Gai, Jairya, Iruka, Asuma i Kurenai śpiewali " Agnieszka już dawno tutaj nie mieszka. "
- Oooo! Morze! - krzykneli wszyscy i zobaczyli wodę.
- To jezioro, downy -.-
- AaaaA - powiedzieli wszyscy.
Akatsuki wyprzedzało ich ciągle samochodem, aż w końcu przywaliło w drzewo. Itachi prowadził.
- Oooo! Morze! - krzykneli znów.
- Tak, teraz tak ^^
I wysiedli z autobusu.
***
Udało mi się!!! Ufff, nie zabijcie mnie bo słaba notka :(
piątek, 9 marca 2012
14. Bal.
- Deidara! - krzykneła i zarumieniła się.
- To jak?? - spytał patrząc gdzieś w kąt.
- Poczekaj...- i powiedziała do Naruto.
- Kotku, mogę zatańczyć z Dei'em?
- Jasne. - i wymruczał jej do ucha - Tylko do mnie wróć...
Sakura uśmiechneła się i podeszła do Dei'a.
- To tańczymy! - powiedział zachwycony .
I wziął ja za ręke i pociągnął na środek parkietu.
Skakali jak szaleni.
- Łaaaa!- krzyczał Dei do piosenki.
- Łeeee! - wtórowała mu Sakura.
I tak z całą salą. Sai poszedł z Temari tylko dlatego że nie chciał z nikim poza ich grupy.
Koniec piosenki.
- Bardzo fajnie się tańczyło, Sakura, do zobaczenia. - powiedział Dei i pocałował w rękę. Sakura poszła do Naruto.
- Cześć, kochanie. Choćmy tańczyć!
Poszli wraz z grupą i tańczyli gęsiego trzymając się wszyscy za ramiona.
- Uhhh...- dyszeli wszyscy gdy usiedli.
- Choji! Debilu jeden! Zeżarłeś połowę żarcia! A picia jest tak mało że po prostu wystarczy na kiliszek dla wszystki! - ryknął Shikamaru.
- Zamknij mordę leniu śmierdzący! - krzyknął Choji.
- Eeeh. Trzeba coś zrobić... - powiedziała Ino zrezygnowana.
Podeszła do nich i buuum! Każdemu walneła w głowę.
- Jauuuu! Ino, cholero jedna! Czemu ?!- rykneli obaj.
- Hehehe. ^^
Rano.
Wszyscy upici leżeli pod stołami, na stołach lub na lampach. Włącznie z nauczycielami. Oni to szczególnie...
Pajace. Jairya i Tsunade tak w nocy balowali, że uczniowie mieli dowody że się całowali!
Sakura się obudziłą w objęciach.... Shikamaru i Deidary. 0.o
- Cholera jasna, co tu się dzieje !- krzykneła i nikt się nie obudził.
Wyrwała się z objęć kolegów i mrukneła:
- Shikamaru i Deidaro, ale z was pajace...
Shika zachrapał.
W dużej KÓPIE ciał wyszukała żółtą czuprynkę. Podeszła i zamarła. Jej chłopak tkwił w czułych objęciach z Hinatą, jej przyjaciółką.
- Przecież ja byłam z Shikamaru. Nie mam mu tego za złe- pomyślała Sakura.
Nagle Hinata mrukneła:
- Naruto, kocham cię.
A Naruto:
- Ja ciebie też.
Sakurze zebrały się łzy które szybko opanowała.
Potrząsneła Naruto.
- Kochanie, chwilka..
-.-
Rykneła tak że cała sala się obudziła.
- Co jest z wami?!- krzykneła.
- Hinato Hyuuga, czemu tkwisz w objęciach z MOIM chłopakiem.
- Najwyraźniej już nie jest twój. - powiedziała Hinata z uśmieszkiem.
- Naruto, kochanie..- wymruczała Sakura i na oczach Hinaty namiętnie go pocałowała.
- Więc jesteście razem?
- Tak.
- Przepraszam.
- Spoko.
Wszyscy dochodzilido siebie.
- Ej, może pojedziemy nad morze??- spytał Kiba z uśmiechem.
***
Przepraszam was, ale dziś nie dodam tych 3 notek :(
Jutro dodam dwie następne, oki?
Przepraszam :( :( :(
To dlatego że byłąm lekarza trochę długo :(
- To jak?? - spytał patrząc gdzieś w kąt.
- Poczekaj...- i powiedziała do Naruto.
- Kotku, mogę zatańczyć z Dei'em?
- Jasne. - i wymruczał jej do ucha - Tylko do mnie wróć...
Sakura uśmiechneła się i podeszła do Dei'a.
- To tańczymy! - powiedział zachwycony .
I wziął ja za ręke i pociągnął na środek parkietu.
Skakali jak szaleni.
- Łaaaa!- krzyczał Dei do piosenki.
- Łeeee! - wtórowała mu Sakura.
I tak z całą salą. Sai poszedł z Temari tylko dlatego że nie chciał z nikim poza ich grupy.
Koniec piosenki.
- Bardzo fajnie się tańczyło, Sakura, do zobaczenia. - powiedział Dei i pocałował w rękę. Sakura poszła do Naruto.
- Cześć, kochanie. Choćmy tańczyć!
Poszli wraz z grupą i tańczyli gęsiego trzymając się wszyscy za ramiona.
- Uhhh...- dyszeli wszyscy gdy usiedli.
- Choji! Debilu jeden! Zeżarłeś połowę żarcia! A picia jest tak mało że po prostu wystarczy na kiliszek dla wszystki! - ryknął Shikamaru.
- Zamknij mordę leniu śmierdzący! - krzyknął Choji.
- Eeeh. Trzeba coś zrobić... - powiedziała Ino zrezygnowana.
Podeszła do nich i buuum! Każdemu walneła w głowę.
- Jauuuu! Ino, cholero jedna! Czemu ?!- rykneli obaj.
- Hehehe. ^^
Rano.
Wszyscy upici leżeli pod stołami, na stołach lub na lampach. Włącznie z nauczycielami. Oni to szczególnie...
Pajace. Jairya i Tsunade tak w nocy balowali, że uczniowie mieli dowody że się całowali!
Sakura się obudziłą w objęciach.... Shikamaru i Deidary. 0.o
- Cholera jasna, co tu się dzieje !- krzykneła i nikt się nie obudził.
Wyrwała się z objęć kolegów i mrukneła:
- Shikamaru i Deidaro, ale z was pajace...
Shika zachrapał.
W dużej KÓPIE ciał wyszukała żółtą czuprynkę. Podeszła i zamarła. Jej chłopak tkwił w czułych objęciach z Hinatą, jej przyjaciółką.
- Przecież ja byłam z Shikamaru. Nie mam mu tego za złe- pomyślała Sakura.
Nagle Hinata mrukneła:
- Naruto, kocham cię.
A Naruto:
- Ja ciebie też.
Sakurze zebrały się łzy które szybko opanowała.
Potrząsneła Naruto.
- Kochanie, chwilka..
-.-
Rykneła tak że cała sala się obudziła.
- Co jest z wami?!- krzykneła.
- Hinato Hyuuga, czemu tkwisz w objęciach z MOIM chłopakiem.
- Najwyraźniej już nie jest twój. - powiedziała Hinata z uśmieszkiem.
- Naruto, kochanie..- wymruczała Sakura i na oczach Hinaty namiętnie go pocałowała.
- Więc jesteście razem?
- Tak.
- Przepraszam.
- Spoko.
Wszyscy dochodzilido siebie.
- Ej, może pojedziemy nad morze??- spytał Kiba z uśmiechem.
***
Przepraszam was, ale dziś nie dodam tych 3 notek :(
Jutro dodam dwie następne, oki?
Przepraszam :( :( :(
To dlatego że byłąm lekarza trochę długo :(
INFORMACJE !!!
Więc tak. Było aż TYSIĄC wejść na stronę, więc powiem wam coś:
1. Jestem wam tak wdzięczna, że spróbuje dodać trzy notki aby wam sie podobało.
2. + Bonusowa notka
3. O notki bonusowe można prosić na zamówienie xD ( np. jeden z czytelników chce o ojcu Naruciaka więc zrobię o tym bonusową notkę. )
4. Uprzedzać że macie urodziny, to wtedy dla was zrobię notki ( np. Amy :* w świecie Naruto ^^ )
6. Zauważyliście że nie ma punktu 5??
1. Jestem wam tak wdzięczna, że spróbuje dodać trzy notki aby wam sie podobało.
2. + Bonusowa notka
3. O notki bonusowe można prosić na zamówienie xD ( np. jeden z czytelników chce o ojcu Naruciaka więc zrobię o tym bonusową notkę. )
4. Uprzedzać że macie urodziny, to wtedy dla was zrobię notki ( np. Amy :* w świecie Naruto ^^ )
6. Zauważyliście że nie ma punktu 5??
Yumi
13. Kto z kim?
Notka dedykowana dla wszystkich tu obecnych i moich kochanych czytelników :D
***
Naruto obudził się na ławce w parku. Przypomniał sobie ostatni wieczór i popłakał się.
Obok przechodziła Ino i widząc płaczącego Naruto zdumiała się.
- Naruto, o co chodzi? - spytała sie kojącym głosem przysiadając obok niego.
Opowiedzieł jej wśród serii łkań i pochlipywań.
- Ojej! Co za suk* z tej Kiry! - krzykneła oburzona. - Musisz przeprosić Sakurę i jej coś kupić!
- Ona mnie nie chce! - krzyknął.
- Nie wie co mówi, jest zdruzgotana, tym co widziała!
Porozmawiam z nią a ty dasz jej bukiet róż, jakiś napis do tego i pluszaka, co?
- Dobrze, jak to wypali, Ino, ogłosze że jesteś najlepszą przyjaciółką na świecie, bo na razie tylko ja to wiem, a potem się dowie CAAAAŁE MIASTO!
Ino zaczerwieniła się.
Kupił 10 czerwonych róż i jedną białą, a do tego napisał " Jesteś moim całym światem! Kocham cię! " i przyklejił do misia.
Ino poszła do Sakury i porozmawiały.
- Może jednek dam mu szansę... - powiedziała Sakura myśląc.
Ubrała szybko bermudy jeans i do tego bluzkę na wiązanie.
Gdy Ino wyszła usłyszała pukanie do drzwi.
- Może Ino czegoś zapomniała...- pomyślała i otworzyła.
Naruto.
- Sakura- chan, kocham cię i przepraszam! - krzyknął i łzy popłyneły mu po policzkach.
- Och Naruto, nie płacz! Wchodź! - Zabrała chłopca do środka.
Wytarła mu łzy i pocałowała namiętnie gdy otrzymała prezenty.
- Przepraszam że tak zrobiłam! Jestem taka nerwowa! - powiedziała Sakura wtulając się w Naruto.
- Sakuś, dziś bal, choć, ubierzemy się i idziemy po resztę.
- Ok- powiedziała i już Naruto nie było!
Ubrała najpiękniejszą suknię jaką miała. Była ostro różowa z wycięciem pomiędzy piersiami na ramiączkach i sięgała do kostek. Do tego czarne buty na koturnie, czarna wstążka na włosy i czarno- różowo- czerwony płaszczyk.
Przyszedł Naruto wraz z Sasuke, Obu na widok Sakury poszła krew z nosa.
- Choćcie, idziemy ^^ - powiedziała z zacieszem Sakura i pociągneła ich za sobą.
Poszli po resztę.
Okazało się, że Kiba poprosił Hinatę żeby z nim poszła, Neji TenTen, Temari Sai'a ( Ten to mnie dobija :P ), Ino Shikamaru, bo on nie chciał zaprosić, bo uważał to za upierdliwe. Reszta chłopców była sama. Sasuke, choć do niego pełno lasek leciało, przyszedł w trójkę z Naruto i Sakurą ( Partnerzy xD ).
Weszli do hali.
Było tem pełno stołów zastawionych Sake, ponczem, wodą, sokami, słodkościami ( ŻELKI, cukierki, lizaki, gumy, wafelki, drażetki, i takie duperele ), ciasta ( ciasto czekoladowe, orzechowe, z galaretką, z owocami i truskawkowe. ) chipsami ( tego nie muszę wymieniać KOCHAMY CZIPSY XD ) oraz rozmaite ciastka :D
- Jeeee! Moje marzenie! - ryknął przeszczęśliwy Choji i rzucił się na to.
- Co za żyd... I jaki upierdliwy... - wymruczał wiadomo kto ( debile, Shikamaru! ) ale się uśmiechnął.
- Czy mogę prosić cię do tańca - usłyszała Sakura za plecami. Obróciła się.
Za nią stał Deidara.
***
Obyście nie rykneli teraz " YUMI, W TAKIM MOMENCIE" xD
Co 15 notek będe was pytała co myślicie o moim blogu, co zmienić i wogóle, więc mi sie macie przygotować :D
Nowa notka za niedługo zostanie dodana! Jest gotowa. Ciągle was szantażuje, pamiętać, moje owieczki xD !!!
Wasza Yumi
***
Naruto obudził się na ławce w parku. Przypomniał sobie ostatni wieczór i popłakał się.
Obok przechodziła Ino i widząc płaczącego Naruto zdumiała się.
- Naruto, o co chodzi? - spytała sie kojącym głosem przysiadając obok niego.
Opowiedzieł jej wśród serii łkań i pochlipywań.
- Ojej! Co za suk* z tej Kiry! - krzykneła oburzona. - Musisz przeprosić Sakurę i jej coś kupić!
- Ona mnie nie chce! - krzyknął.
- Nie wie co mówi, jest zdruzgotana, tym co widziała!
Porozmawiam z nią a ty dasz jej bukiet róż, jakiś napis do tego i pluszaka, co?
- Dobrze, jak to wypali, Ino, ogłosze że jesteś najlepszą przyjaciółką na świecie, bo na razie tylko ja to wiem, a potem się dowie CAAAAŁE MIASTO!
Ino zaczerwieniła się.
Kupił 10 czerwonych róż i jedną białą, a do tego napisał " Jesteś moim całym światem! Kocham cię! " i przyklejił do misia.
Ino poszła do Sakury i porozmawiały.
- Może jednek dam mu szansę... - powiedziała Sakura myśląc.
Ubrała szybko bermudy jeans i do tego bluzkę na wiązanie.
Gdy Ino wyszła usłyszała pukanie do drzwi.
- Może Ino czegoś zapomniała...- pomyślała i otworzyła.
Naruto.
- Sakura- chan, kocham cię i przepraszam! - krzyknął i łzy popłyneły mu po policzkach.
- Och Naruto, nie płacz! Wchodź! - Zabrała chłopca do środka.
Wytarła mu łzy i pocałowała namiętnie gdy otrzymała prezenty.
- Przepraszam że tak zrobiłam! Jestem taka nerwowa! - powiedziała Sakura wtulając się w Naruto.
- Sakuś, dziś bal, choć, ubierzemy się i idziemy po resztę.
- Ok- powiedziała i już Naruto nie było!
Ubrała najpiękniejszą suknię jaką miała. Była ostro różowa z wycięciem pomiędzy piersiami na ramiączkach i sięgała do kostek. Do tego czarne buty na koturnie, czarna wstążka na włosy i czarno- różowo- czerwony płaszczyk.
Przyszedł Naruto wraz z Sasuke, Obu na widok Sakury poszła krew z nosa.
- Choćcie, idziemy ^^ - powiedziała z zacieszem Sakura i pociągneła ich za sobą.
Poszli po resztę.
Okazało się, że Kiba poprosił Hinatę żeby z nim poszła, Neji TenTen, Temari Sai'a ( Ten to mnie dobija :P ), Ino Shikamaru, bo on nie chciał zaprosić, bo uważał to za upierdliwe. Reszta chłopców była sama. Sasuke, choć do niego pełno lasek leciało, przyszedł w trójkę z Naruto i Sakurą ( Partnerzy xD ).
Weszli do hali.
Było tem pełno stołów zastawionych Sake, ponczem, wodą, sokami, słodkościami ( ŻELKI, cukierki, lizaki, gumy, wafelki, drażetki, i takie duperele ), ciasta ( ciasto czekoladowe, orzechowe, z galaretką, z owocami i truskawkowe. ) chipsami ( tego nie muszę wymieniać KOCHAMY CZIPSY XD ) oraz rozmaite ciastka :D
- Jeeee! Moje marzenie! - ryknął przeszczęśliwy Choji i rzucił się na to.
- Co za żyd... I jaki upierdliwy... - wymruczał wiadomo kto ( debile, Shikamaru! ) ale się uśmiechnął.
- Czy mogę prosić cię do tańca - usłyszała Sakura za plecami. Obróciła się.
Za nią stał Deidara.
***
Obyście nie rykneli teraz " YUMI, W TAKIM MOMENCIE" xD
Co 15 notek będe was pytała co myślicie o moim blogu, co zmienić i wogóle, więc mi sie macie przygotować :D
Nowa notka za niedługo zostanie dodana! Jest gotowa. Ciągle was szantażuje, pamiętać, moje owieczki xD !!!
Wasza Yumi
czwartek, 8 marca 2012
12. Związek, czy przetrwa?
Dla mojego nowego czytelnika, pod ksywą Saspik i kochanej Atanih. Pozdrawiam :D
Weszli do klasy.
- Siema, dzieciaki, co u was?- powiedział Pan Iruka z uśmiechem.
- Jakoś leci...
- Siadamy, dziś będziemy oglądać film o przyrodzie. Konkretnie " Artura i Minimki" ^^.
- Dobrze! - powiedzieli wszyscy, bo wiedzieli że Iruka daje im wolną ręke. Usiedli na różnych miejscach. Hinata usiadła obok Naruto. A Sakura obok nich.
Pooglądali film i został tylko WF i matma.
- Witam! Oto w was jest siła młodości tak samo jak i we mnie!- powiedział rześko Pan Gai.
Nikt nie lubił WF prócz Lee'go przez pana Gai'a, bo zachowywał się jak durań i kazał im robić po 500 pompek na ROZGRZEWKĘ. Potem jeszcze 300 przysiadów i 200 skłonów -.- .
Po WF byli wszyscy obolali.
Poszli kulejąc do klasy i usiedli na miejscach.
- Cześć. Dziesiaj rozdam zaproszenia na bal ^^ - powiedział Kakashi i podał fioletową koperty dla każdego.
- Możecie rozmawiać ^^ - powiedział i zagłębił się w lekturze " Icha. icha paradise".
- Wie pan kto to napisał?? - spytali się podstępem.
- Nie, nikt nie wie. Ukrywa się pod ksywką " Zboczuch"- powiedział Kakshi rumieniąc się na tym miejscu, gdzie nie było zakryte maską.
- To do niego podobne... My wiemy. - powiedzieli śmiejąc się.
- TAK ?! MÓWCIE !!! - krzyknął podekscytowany.
- Pod warunkiem że będziemy mieć wolne na 2 tygodnie!
- OK, ALE MÓWCIE !!!
- PAN JAIRYA !!!
- 0.o Niemożliwe... A jednak...- wyszeptał Kakashi myśląc.
- Mamy wolne. Bye.- powiedzieli .
- Ale na bal musicie przyjśc ^^ - powiedział Kakashi.
- Spoko.
Wyszli z klasy i poszli do domu. Naruto postanowił iść na spacer. Pocałował na dowidzenia swoje kochanie, czyli Sakurę i poszedł.
Szedł powoli, rozkoszując się ciepłem.
- Przepraszam! - usłyszał za plecemi.
Była to dość ładna dziewczyna o blond włosach do ramion, piwnych oczach i bladej cerze.
- Tak?
- Nie wiem gdzie jest budka z ramen, zaprowadzi mnie pan? - spytała mrugając oczami zalotnie.
- Hmmm, nie mam za dużo czasu, ale okej. - powiedział Naruto.
- Pan... - powiedziała.
- Mów mi Naruto. - Powiedział chłopak z uśmiechem. - Nie jestem panem.
- Dobrze, Naruto. Jestem Kira. - powiedziała dziewczyna przybliżając się.
Tymczasem u Sakury.
- O nie, zapomniałam że u Naruto zostawiłam klucze, teraz on ma klucze do mojego domu.. Muszę wrócić. - powiedziała Sakura do siebie i pobiegła z powrotem.
- Powiedział że idzie do parku. - pomyślała biegnąc tam.
Gdy weszła za bramy parku, zobaczyła coś, czemu nie mogła uwierzyć. To JEJ chłopak z jakąś laskę sobie spacerują pod ręke!
- Niemożliwe! - pomyślała.- Pośledzę ich z ukrycia...
Poszła za nimi do budki z Ramenem i zjadła. Naruto jej nie widział bo siedziała w dużym oddaleniu od nich, ale słyszała ich.
- Ale jesteś Naruto silny! I taki fajny! - łasiła się dziewczyna do niego.
- Dzięki.
- Poczekaj chwilkę, pójdę tylko do toalety. - Sakura poszła za nią. ( Ta budka była rozbudowana na restaurację ).
- Co to za chłopak ( że niby nie wie ^^ )?! - spytała wojowniczo Sakura dziewczyny za drzwiami.
- Mój, głupia, nie widzisz jak mnie kocha? Powiedział że jego poprzednia była brzydka i była debilką. - sykneła Kira, nie wiedząc z kim rozmawia.
Sakura nie wierzyła w to, co mówiła dziewczyna.
Wyszła i usiadła na swoje miejsce. Kira poszła do Naruto.
- Naruto, może się jeszcze przejdziemy, co? - spytała Kira słodko Naruto.
- Eeee, no dobra, ale mam tylko godzinę... - powiedział zrezygnowany.
Wyszli, Sakura za nimi.
Usiedli na ławce przy świetle księżyca.
- Naruto, jesteś super...- powiedziała dziewczyna.
- Dzięki. - odpowiedział Naruto patrząc gdzieś w dal.
To stało się szybko. Kira błyskawicznie przybliżyła się do Naruto i pocałowała go gorliwie.
Trzymała go w uścisku żeby się nie wyrwał.
- Nie, Naruto jak mogłeś mnie zdradzić?! - pomyślała Sakura z rozpaczą.
Naruto szybko się wyrwał Kirze.
- Co ty robisz?! - spytał wściekle.
- Każdy chłopak o tym marzy... Twój pierwszy pocałunek.. - powiedziała Kira zalotnie.
- Nie prawda. Całowałem się nie raz z dziewczyną.
Kirze zrzedła mina, ale zaraz się uśmiechneła.
- Ale mnie kochasz, prawda? - spytała.
- Nie! - ryknął.
- Jak to?
- Naruto, jak mogłeś?! - krzykneła Sakura wyskakując zza krzaków. - Widziałam cię z nią!
- S..Sakura- chan? - spytał zdezorientowany.
- Przepędź ją! - krzykneła Kira.
- Zamknij mordę, zdziro! - rykneła Sakura i walneła w głupi pysk Kirę.
- Jak śmiesz?! - powiedziała Kira obolała - On MNIE kocha!
- To mój chłopak! - sykneła Sakura - powiedz jej.
- Idiotko, to moja dziewczyna! - powiedział Naruto wkurzony do Kiry.
Kira się wkurzyła.
- Jak nie to nie! Potem będziesz o MNIE prosił! - krzykneła i pobiegła jęcząc z bólu.
- Uzumaki, z nami koniec. - powiedziała Sakura i odbiegła do domu a łzy kapały z jej oczu.
Nic nie zdołał powiedzieć, nie udało mu sie jej zatrzymać.
Wiedział, że stracił najważniejszy w życiu skarb.
Usiadł na ławce i jego oczy napełniły się łzami.
- Sakura-chan, przecież ja cię kocham! - zawył.
***
Ha! Mam was! Chcecie wiedziec co dalej?! To piszcie komenty xD Łaaaa, szantaż :P
Może wiecie, a może nie, ale powiem wam, że bez was nie byłoby ani bloga, ani mnie jako autorki tego. Dziękuje wam za wsparcie, komentarze i wszytstkie miłe słowa!!!
Dzięki wam istnieje ten blog i dzięki wam jest podtrzymywany !!! Kocham was :***
Następny rozdział " Kto z kim ? "
Weszli do klasy.
- Siema, dzieciaki, co u was?- powiedział Pan Iruka z uśmiechem.
- Jakoś leci...
- Siadamy, dziś będziemy oglądać film o przyrodzie. Konkretnie " Artura i Minimki" ^^.
- Dobrze! - powiedzieli wszyscy, bo wiedzieli że Iruka daje im wolną ręke. Usiedli na różnych miejscach. Hinata usiadła obok Naruto. A Sakura obok nich.
Pooglądali film i został tylko WF i matma.
- Witam! Oto w was jest siła młodości tak samo jak i we mnie!- powiedział rześko Pan Gai.
Nikt nie lubił WF prócz Lee'go przez pana Gai'a, bo zachowywał się jak durań i kazał im robić po 500 pompek na ROZGRZEWKĘ. Potem jeszcze 300 przysiadów i 200 skłonów -.- .
Po WF byli wszyscy obolali.
Poszli kulejąc do klasy i usiedli na miejscach.
- Cześć. Dziesiaj rozdam zaproszenia na bal ^^ - powiedział Kakashi i podał fioletową koperty dla każdego.
- Możecie rozmawiać ^^ - powiedział i zagłębił się w lekturze " Icha. icha paradise".
- Wie pan kto to napisał?? - spytali się podstępem.
- Nie, nikt nie wie. Ukrywa się pod ksywką " Zboczuch"- powiedział Kakshi rumieniąc się na tym miejscu, gdzie nie było zakryte maską.
- To do niego podobne... My wiemy. - powiedzieli śmiejąc się.
- TAK ?! MÓWCIE !!! - krzyknął podekscytowany.
- Pod warunkiem że będziemy mieć wolne na 2 tygodnie!
- OK, ALE MÓWCIE !!!
- PAN JAIRYA !!!
- 0.o Niemożliwe... A jednak...- wyszeptał Kakashi myśląc.
- Mamy wolne. Bye.- powiedzieli .
- Ale na bal musicie przyjśc ^^ - powiedział Kakashi.
- Spoko.
Wyszli z klasy i poszli do domu. Naruto postanowił iść na spacer. Pocałował na dowidzenia swoje kochanie, czyli Sakurę i poszedł.
Szedł powoli, rozkoszując się ciepłem.
- Przepraszam! - usłyszał za plecemi.
Była to dość ładna dziewczyna o blond włosach do ramion, piwnych oczach i bladej cerze.
- Tak?
- Nie wiem gdzie jest budka z ramen, zaprowadzi mnie pan? - spytała mrugając oczami zalotnie.
- Hmmm, nie mam za dużo czasu, ale okej. - powiedział Naruto.
- Pan... - powiedziała.
- Mów mi Naruto. - Powiedział chłopak z uśmiechem. - Nie jestem panem.
- Dobrze, Naruto. Jestem Kira. - powiedziała dziewczyna przybliżając się.
Tymczasem u Sakury.
- O nie, zapomniałam że u Naruto zostawiłam klucze, teraz on ma klucze do mojego domu.. Muszę wrócić. - powiedziała Sakura do siebie i pobiegła z powrotem.
- Powiedział że idzie do parku. - pomyślała biegnąc tam.
Gdy weszła za bramy parku, zobaczyła coś, czemu nie mogła uwierzyć. To JEJ chłopak z jakąś laskę sobie spacerują pod ręke!
- Niemożliwe! - pomyślała.- Pośledzę ich z ukrycia...
Poszła za nimi do budki z Ramenem i zjadła. Naruto jej nie widział bo siedziała w dużym oddaleniu od nich, ale słyszała ich.
- Ale jesteś Naruto silny! I taki fajny! - łasiła się dziewczyna do niego.
- Dzięki.
- Poczekaj chwilkę, pójdę tylko do toalety. - Sakura poszła za nią. ( Ta budka była rozbudowana na restaurację ).
- Co to za chłopak ( że niby nie wie ^^ )?! - spytała wojowniczo Sakura dziewczyny za drzwiami.
- Mój, głupia, nie widzisz jak mnie kocha? Powiedział że jego poprzednia była brzydka i była debilką. - sykneła Kira, nie wiedząc z kim rozmawia.
Sakura nie wierzyła w to, co mówiła dziewczyna.
Wyszła i usiadła na swoje miejsce. Kira poszła do Naruto.
- Naruto, może się jeszcze przejdziemy, co? - spytała Kira słodko Naruto.
- Eeee, no dobra, ale mam tylko godzinę... - powiedział zrezygnowany.
Wyszli, Sakura za nimi.
Usiedli na ławce przy świetle księżyca.
- Naruto, jesteś super...- powiedziała dziewczyna.
- Dzięki. - odpowiedział Naruto patrząc gdzieś w dal.
To stało się szybko. Kira błyskawicznie przybliżyła się do Naruto i pocałowała go gorliwie.
Trzymała go w uścisku żeby się nie wyrwał.
- Nie, Naruto jak mogłeś mnie zdradzić?! - pomyślała Sakura z rozpaczą.
Naruto szybko się wyrwał Kirze.
- Co ty robisz?! - spytał wściekle.
- Każdy chłopak o tym marzy... Twój pierwszy pocałunek.. - powiedziała Kira zalotnie.
- Nie prawda. Całowałem się nie raz z dziewczyną.
Kirze zrzedła mina, ale zaraz się uśmiechneła.
- Ale mnie kochasz, prawda? - spytała.
- Nie! - ryknął.
- Jak to?
- Naruto, jak mogłeś?! - krzykneła Sakura wyskakując zza krzaków. - Widziałam cię z nią!
- S..Sakura- chan? - spytał zdezorientowany.
- Przepędź ją! - krzykneła Kira.
- Zamknij mordę, zdziro! - rykneła Sakura i walneła w głupi pysk Kirę.
- Jak śmiesz?! - powiedziała Kira obolała - On MNIE kocha!
- To mój chłopak! - sykneła Sakura - powiedz jej.
- Idiotko, to moja dziewczyna! - powiedział Naruto wkurzony do Kiry.
Kira się wkurzyła.
- Jak nie to nie! Potem będziesz o MNIE prosił! - krzykneła i pobiegła jęcząc z bólu.
- Uzumaki, z nami koniec. - powiedziała Sakura i odbiegła do domu a łzy kapały z jej oczu.
Nic nie zdołał powiedzieć, nie udało mu sie jej zatrzymać.
Wiedział, że stracił najważniejszy w życiu skarb.
Usiadł na ławce i jego oczy napełniły się łzami.
- Sakura-chan, przecież ja cię kocham! - zawył.
***
Ha! Mam was! Chcecie wiedziec co dalej?! To piszcie komenty xD Łaaaa, szantaż :P
Może wiecie, a może nie, ale powiem wam, że bez was nie byłoby ani bloga, ani mnie jako autorki tego. Dziękuje wam za wsparcie, komentarze i wszytstkie miłe słowa!!!
Dzięki wam istnieje ten blog i dzięki wam jest podtrzymywany !!! Kocham was :***
Następny rozdział " Kto z kim ? "
Bonusowa notka na dzień Kobiet :***
Naruto zarządził zbiórkę na przerwie, tylko chłopcy!
- Wiecie, zbliża się dzień kobiet, tak wogóle on jest jutro ^^ Może zrobimy naszym ukochanym koleżankom jakąś niespodziankę??- spytał Naruto.
Lee się zgłosił.
- Lee, jakaś propozycja?
- Weźmiemy je na mecz!
- Nie -.-
Kiba się zgłosił.
- Kiba?
- Możemy opiekować się psami xD
- Nie -.-
Shikamaru się zgłosił.
- Shikamaru?
- Możemy pooglądać z nimi niebo ^^
- Nie -.-
Zgłosił się Choji.
- Tak?
- Możemy kupić im paczkę chipsów.
- Nie -.-
- Kankuro,Naji, Gaara, Sasuke, Sai, jakieś propozycje?- spytał rozczarowany Naruto
Chłopcy pomyśleli i naradzili się.
- Kupić im kwiaty i urządzić przyjęcie na ich cześć.
- Hmm, dobry pomysł.- powiedział z podziwem Naruto.
Wyszczerzyli się.
- Ok, przygotowania zacznijmy dzisiaj.
Poszli do pani Tsunade po zgodę urządzenia na hali imprezy.
- Dobrze, ale ja też będe zaproszona ^^ - powiedziała Tsunade - i grono nauczycielskie.
- Dobrze, przecież impreza jest na dzień kobiet :)
- Ok, zaczynajcie.
Chłopcy poszli do sklepu po rzeczy Kupili transparent ( w końcu zdecydowali się na napis : Dla naszych kochany kobietek. ) i dużo jedzenia ( pizza, krewetki, ciasto, chipsy ) i picia ( Sake, sake, sake, sake, oranżada i sake ) bo kase dostali od pani Tsunade. Potem wstąpili do kwiaciarni Yamanaka. Dobrze że teraz ojciec Ino obsługiwał. Kupili 8 czerwonych róż, 10 białych i 10 różowych.
Poszli na halę i zaczeły się przygotowania. Trzeba było zagotować wodę i odmrozić całe jedzenie.
- Napis jest krzywo! Jedzenie włóżcie do zamrażalki! Cholera, Lee, nie przypalaj wody!- krzyczał co chwilę Naruto.
Mieli się z tym uwinąc do jutra do godziny 18:00.
Przygotowania trwały do nocy.
Rano.
Każdy chłopiec zasnął gdzie indziej.
- Cholera jasna! Zaspaliśmy! Trzeba jedzenie odmrozić!- ryknął Sai i Sasuke.
Zaczeły się ponowne przygotowania.
Parę godzin potem
Była 16:59.
- Ufff, zdążyliśmy!- powiedział Naruto opadając na krzesło.- Jeszcze godzina.
Zasneli.
Dziewczyny wraz z gronem Nauczycielskim i Gangiem Akatsuki weszły do sali. Zastały wszystko przygotowane i chłopców śpiących na krzesłach. Postanowiły ich obudzić.
- Oni są tacy słodcy...- rozczulała się Temari.
Sakura podeszła do Naruto i pocałowała go w policzek, tak samo zrobiła reszta dziewcząt ( Hinata pocałowała Kibę, Ino Shikamaru, Temari Sai'a a TenTen Neji'ego)
Odrazu się obudzili. Widząć dziewczyny szybko wzieli po róży i dali dziewczynom ( Jairya dał pani Tsunade, Asuma Kurenai Yahiko dał Konan a Shizune Yamato, nowy nauczyciel. Uczy Techniki. ) Każda była tak zadowolona że jeszcze raz skoczyły na chłopców i pocałowały prosto w usta. Każdy z nich zemdlał a one chichotały.
Naruto się ocknął.
Impreza trwała do rana.
- Życzę wszystkim kobietom i dziewczynom szczęśliwego Dnia Kobiet! CaŁuSkI !!! Życzy wam Uzumaki Naruto :*
***
Życzę wam, tak samo jak Naruto, dużo miłości ze strony płci przeciwnej ( zwanej brzydką xD ) i radości w owym dniu.
Papa :*
Ps. Dziś dododam jeszczę parę notek xD
Wasza Yumi
- Wiecie, zbliża się dzień kobiet, tak wogóle on jest jutro ^^ Może zrobimy naszym ukochanym koleżankom jakąś niespodziankę??- spytał Naruto.
Lee się zgłosił.
- Lee, jakaś propozycja?
- Weźmiemy je na mecz!
- Nie -.-
Kiba się zgłosił.
- Kiba?
- Możemy opiekować się psami xD
- Nie -.-
Shikamaru się zgłosił.
- Shikamaru?
- Możemy pooglądać z nimi niebo ^^
- Nie -.-
Zgłosił się Choji.
- Tak?
- Możemy kupić im paczkę chipsów.
- Nie -.-
- Kankuro,Naji, Gaara, Sasuke, Sai, jakieś propozycje?- spytał rozczarowany Naruto
Chłopcy pomyśleli i naradzili się.
- Kupić im kwiaty i urządzić przyjęcie na ich cześć.
- Hmm, dobry pomysł.- powiedział z podziwem Naruto.
Wyszczerzyli się.
- Ok, przygotowania zacznijmy dzisiaj.
Poszli do pani Tsunade po zgodę urządzenia na hali imprezy.
- Dobrze, ale ja też będe zaproszona ^^ - powiedziała Tsunade - i grono nauczycielskie.
- Dobrze, przecież impreza jest na dzień kobiet :)
- Ok, zaczynajcie.
Chłopcy poszli do sklepu po rzeczy Kupili transparent ( w końcu zdecydowali się na napis : Dla naszych kochany kobietek. ) i dużo jedzenia ( pizza, krewetki, ciasto, chipsy ) i picia ( Sake, sake, sake, sake, oranżada i sake ) bo kase dostali od pani Tsunade. Potem wstąpili do kwiaciarni Yamanaka. Dobrze że teraz ojciec Ino obsługiwał. Kupili 8 czerwonych róż, 10 białych i 10 różowych.
Poszli na halę i zaczeły się przygotowania. Trzeba było zagotować wodę i odmrozić całe jedzenie.
- Napis jest krzywo! Jedzenie włóżcie do zamrażalki! Cholera, Lee, nie przypalaj wody!- krzyczał co chwilę Naruto.
Mieli się z tym uwinąc do jutra do godziny 18:00.
Przygotowania trwały do nocy.
Rano.
Każdy chłopiec zasnął gdzie indziej.
- Cholera jasna! Zaspaliśmy! Trzeba jedzenie odmrozić!- ryknął Sai i Sasuke.
Zaczeły się ponowne przygotowania.
Parę godzin potem
Była 16:59.
- Ufff, zdążyliśmy!- powiedział Naruto opadając na krzesło.- Jeszcze godzina.
Zasneli.
Dziewczyny wraz z gronem Nauczycielskim i Gangiem Akatsuki weszły do sali. Zastały wszystko przygotowane i chłopców śpiących na krzesłach. Postanowiły ich obudzić.
- Oni są tacy słodcy...- rozczulała się Temari.
Sakura podeszła do Naruto i pocałowała go w policzek, tak samo zrobiła reszta dziewcząt ( Hinata pocałowała Kibę, Ino Shikamaru, Temari Sai'a a TenTen Neji'ego)
Odrazu się obudzili. Widząć dziewczyny szybko wzieli po róży i dali dziewczynom ( Jairya dał pani Tsunade, Asuma Kurenai Yahiko dał Konan a Shizune Yamato, nowy nauczyciel. Uczy Techniki. ) Każda była tak zadowolona że jeszcze raz skoczyły na chłopców i pocałowały prosto w usta. Każdy z nich zemdlał a one chichotały.
Naruto się ocknął.
Impreza trwała do rana.
- Życzę wszystkim kobietom i dziewczynom szczęśliwego Dnia Kobiet! CaŁuSkI !!! Życzy wam Uzumaki Naruto :*
***
Życzę wam, tak samo jak Naruto, dużo miłości ze strony płci przeciwnej ( zwanej brzydką xD ) i radości w owym dniu.
Papa :*
Ps. Dziś dododam jeszczę parę notek xD
Wasza Yumi
środa, 7 marca 2012
11. Coś.
Jak to czytacie, to was kocham :*** Nowa notka jest już gotowa, zawsze mam parę notek do przodu ^^
Zachcęcam do czytania, wasza, która was nigdy nie zostawi, Yumi :D.
Poszli w kierunku szkoły, ale przy ścieżce skręcającej do niej poszli dalej. W końcu weszli w głęboki las drzew wiśniowych.
Szli tak 10 min. Nagle przed sobą ujżeli mały, drewniany domek.
Wszyscy, prócz Kiby się zdziwili, bo on już go widział. Co dom robi w środku lasu?
- Kiba, co my robimy??- spytał się Naruto.
- Lezimy, głąbie- odpowiedział Kiba z uśmiechem na ryju.
- Zauważyłem, ale gdzie- spytał się Naruto i uśmiechnął się ironicznie.
- Ciiii! Choćcie za mną...- szepnął Kiba.
Weszli cicho do małego domku. Oniemieli.
W środku było pełno maszyn drukarskich, półek z książkami i plakatami z kobietami w bikini.
- Co to? - spytał Shikamaru.
- Drukarnia, ale nie wiem co drukują i kto...- powiedział Kiba.
Usłyszeli za plecemi trzaski i pogwizdywanie. Szybko się schowali.
TenTen zamkneła się wraz z Temari w pudle, Ino wskoczyły do piwniczki wraz z Hinatą, Kiba i Neji pobiegli za szafki, Sai z Sasuke pod stół, Naruto z Sakurą do wielkiej szafy, Kankuro z Gaarą pod łóżko ( Bo to była drukarnia, pokój i kuchnia )
Shino wskoczył do kredensu wraz z Choji'm ( Biedny Shino, taki mały kredens xD ) a Lee był wysportowany i wskoczył na belki pod sufitem. Do pokoju wszedł.... Pan Jairya.
Miny wszystkich 0.o .
- Zdobyłem już INFORMACJE, teraz trzeba je wpisać- mówił do siebie Jairya zacierając z uśmiechem ręce.
Pisał na kartce nie zauważając nikogo z klasy. Napisał do książeczki.
- Skończyłem! Kolejna książka z serii " Ich, Icha paradise" skończona! Juchuuu!- śmiał sie Pan Jairya.
- O fuck, to jest autor tej durnej książeczki- szepneli wszyscy i prawie w tym samym momencie zatkali sobie usta dłonią.
- Hę? Ktoś tu jest?- spytał Jairya głośno. Odpowiedziała mu cisza.
- Przesłyszałem się.
Kiba zrobił zdjęcie chichoczącego Jairyi nad książką z miną obleśnej krowy.
- Czas na nowe informacje- krzyknął pan i wyszedł, ostatni raz tego dnia widzieli go podskakującego lasem i śpiewającego:
- Skończyłem, oł jeee! Jestem słodką serenką, oł jeee! Nowe informacje, oł jeee! Gorące źródła, oł, jeee!
- Buhahahahahahahahahahahahahha!- śmiali się wszyscy i nabijając z nauczyciela gdy wyszedł.
- Mam dowody zbrodni- krzyknął ze łzami w oczach ze śmiechu Kiba.
- Brawo, stary! - krzykneli chłopcy i dziewczęta.
- Choćmy do szkoły bo się spóźnimy ^^ - powiedział Sai.
- Spoko. - powiedziała reszta nie mogąc zapomnieć Jairyi.
Poszli śmiejąc się z rozpuku. Weszli do szkoły i zauważyli tam Akatsuki, Przecież oni rzucają się w oczy, nie :P ?
- Co tam u Paina? - spytała się Sakura, bo trochę się martwiła czy Naruto nie będzie miał przechlapane.
- Eeeeh, jakoś, dzięki za troskę, słonko, przekaże mu. - powiedział smutno Hidan.
- Co mu jest?- drążyła.
- Pogruchotane kości, wybite zęby, no i oczywiście milion zadrapań T.T - powiedziała Konan.
- Życzcie mu powrotu do zdrowia.- powiedział Naruto.
0.o Naruto życzy swemu wrogowi powrotu do zdrowia?!
- Eeee, jasne...- powiedział ze zdziwieniem Deidara.
- Co cię do tego skłoniło?- spytał Kakuzu.
- Eeee, przecież przegrał, ja mu tylko życzę powrotu do zdrowia ^^
- Ahaaaa- powiedziały obydwie grupy.
- Mogę cię zjeść, chociaż nóżkę?? - spytał prosząco Zetsu Sakurę.
- Wal się, zmutowana rosiczko T.T Nie jestem daniem. - powiedziała wkurzona Sakura.
- Jak to nie? Wyglądasz mi na kurczaczka z sosem borowikowym ^^ - powiedział Zetsu poważnie.
- Bo wyrzucę pana Władka- zagroziła Sakura, mówiąc o ukochanej roślince Zetsu.
- Ani mi się waż!- przeraziła się roślinka ( Zetsu ) .
- Tobi is a good boy! Tobi kocha Sakurenke! Sakurenka- Syrenka !- powiedziała dynia z zacieszem.
- Mam na imię Sakura. Nie Sakurenka, i nie jestem syreną -.- - powiedziała Sakura.
- Syrenki są piękne, więc jesteś syrenką- upierał się chłopczyk.
- NO MOŻECIE DAĆ JUŻ SPOKÓJ ?! - ryknął Sasori z Itachim.
- Zamknijcie mordy! - Wrzasnął Kisame chcąc słuchać wymiany zdać.
- KISAME, MORDA W WODĘ !!!- krzyknął Sasori. ( Podstawowa zniewaga kochanej rybki ^^ dop. aut. )
- Mówiłeś coś?- warknął Kisame.
Co za szkoła...
Zachcęcam do czytania, wasza, która was nigdy nie zostawi, Yumi :D.
Poszli w kierunku szkoły, ale przy ścieżce skręcającej do niej poszli dalej. W końcu weszli w głęboki las drzew wiśniowych.
Szli tak 10 min. Nagle przed sobą ujżeli mały, drewniany domek.
Wszyscy, prócz Kiby się zdziwili, bo on już go widział. Co dom robi w środku lasu?
- Kiba, co my robimy??- spytał się Naruto.
- Lezimy, głąbie- odpowiedział Kiba z uśmiechem na ryju.
- Zauważyłem, ale gdzie- spytał się Naruto i uśmiechnął się ironicznie.
- Ciiii! Choćcie za mną...- szepnął Kiba.
Weszli cicho do małego domku. Oniemieli.
W środku było pełno maszyn drukarskich, półek z książkami i plakatami z kobietami w bikini.
- Co to? - spytał Shikamaru.
- Drukarnia, ale nie wiem co drukują i kto...- powiedział Kiba.
Usłyszeli za plecemi trzaski i pogwizdywanie. Szybko się schowali.
TenTen zamkneła się wraz z Temari w pudle, Ino wskoczyły do piwniczki wraz z Hinatą, Kiba i Neji pobiegli za szafki, Sai z Sasuke pod stół, Naruto z Sakurą do wielkiej szafy, Kankuro z Gaarą pod łóżko ( Bo to była drukarnia, pokój i kuchnia )
Shino wskoczył do kredensu wraz z Choji'm ( Biedny Shino, taki mały kredens xD ) a Lee był wysportowany i wskoczył na belki pod sufitem. Do pokoju wszedł.... Pan Jairya.
Miny wszystkich 0.o .
- Zdobyłem już INFORMACJE, teraz trzeba je wpisać- mówił do siebie Jairya zacierając z uśmiechem ręce.
Pisał na kartce nie zauważając nikogo z klasy. Napisał do książeczki.
- Skończyłem! Kolejna książka z serii " Ich, Icha paradise" skończona! Juchuuu!- śmiał sie Pan Jairya.
- O fuck, to jest autor tej durnej książeczki- szepneli wszyscy i prawie w tym samym momencie zatkali sobie usta dłonią.
- Hę? Ktoś tu jest?- spytał Jairya głośno. Odpowiedziała mu cisza.
- Przesłyszałem się.
Kiba zrobił zdjęcie chichoczącego Jairyi nad książką z miną obleśnej krowy.
- Czas na nowe informacje- krzyknął pan i wyszedł, ostatni raz tego dnia widzieli go podskakującego lasem i śpiewającego:
- Skończyłem, oł jeee! Jestem słodką serenką, oł jeee! Nowe informacje, oł jeee! Gorące źródła, oł, jeee!
- Buhahahahahahahahahahahahahha!- śmiali się wszyscy i nabijając z nauczyciela gdy wyszedł.
- Mam dowody zbrodni- krzyknął ze łzami w oczach ze śmiechu Kiba.
- Brawo, stary! - krzykneli chłopcy i dziewczęta.
- Choćmy do szkoły bo się spóźnimy ^^ - powiedział Sai.
- Spoko. - powiedziała reszta nie mogąc zapomnieć Jairyi.
Poszli śmiejąc się z rozpuku. Weszli do szkoły i zauważyli tam Akatsuki, Przecież oni rzucają się w oczy, nie :P ?
- Co tam u Paina? - spytała się Sakura, bo trochę się martwiła czy Naruto nie będzie miał przechlapane.
- Eeeeh, jakoś, dzięki za troskę, słonko, przekaże mu. - powiedział smutno Hidan.
- Co mu jest?- drążyła.
- Pogruchotane kości, wybite zęby, no i oczywiście milion zadrapań T.T - powiedziała Konan.
- Życzcie mu powrotu do zdrowia.- powiedział Naruto.
0.o Naruto życzy swemu wrogowi powrotu do zdrowia?!
- Eeee, jasne...- powiedział ze zdziwieniem Deidara.
- Co cię do tego skłoniło?- spytał Kakuzu.
- Eeee, przecież przegrał, ja mu tylko życzę powrotu do zdrowia ^^
- Ahaaaa- powiedziały obydwie grupy.
- Mogę cię zjeść, chociaż nóżkę?? - spytał prosząco Zetsu Sakurę.
- Wal się, zmutowana rosiczko T.T Nie jestem daniem. - powiedziała wkurzona Sakura.
- Jak to nie? Wyglądasz mi na kurczaczka z sosem borowikowym ^^ - powiedział Zetsu poważnie.
- Bo wyrzucę pana Władka- zagroziła Sakura, mówiąc o ukochanej roślince Zetsu.
- Ani mi się waż!- przeraziła się roślinka ( Zetsu ) .
- Tobi is a good boy! Tobi kocha Sakurenke! Sakurenka- Syrenka !- powiedziała dynia z zacieszem.
- Mam na imię Sakura. Nie Sakurenka, i nie jestem syreną -.- - powiedziała Sakura.
- Syrenki są piękne, więc jesteś syrenką- upierał się chłopczyk.
- NO MOŻECIE DAĆ JUŻ SPOKÓJ ?! - ryknął Sasori z Itachim.
- Zamknijcie mordy! - Wrzasnął Kisame chcąc słuchać wymiany zdać.
- KISAME, MORDA W WODĘ !!!- krzyknął Sasori. ( Podstawowa zniewaga kochanej rybki ^^ dop. aut. )
- Mówiłeś coś?- warknął Kisame.
Co za szkoła...
Subskrybuj:
Posty (Atom)




