wtorek, 6 marca 2012

7. Pod gwiazdami.

- Sakura, jesteś taka piękna..... - powiedział Naruto z podziwem patrząc na jej roziskrzone oczy spoglądające na gwiazdy, na jej piękne, pełne różowe usta, na włosy jak różowy jedwab opadające na plecy i na jej cerę lśniącą jak księżyc.
- Arigato, kochany.- powiedziała głosem jak śpiew anielski całując go z radością w policzek.
Odbiegła od niego.
- Goń mnie jeśli potrafisz! - krzykneła i zachichotała.
- Hahahaha, złapanie cie?? To zrobię z przyjemnością!- krzyknął ze śmiechem.
Gonili się po całym parku.
Sakura zdyszana zwolniła. Rozglądneła się.
- Gdzie jest? - pomyślała.
- Mam cię!- krzyknął wyskakując zza drzewa, łapiąc ją i powalając na ziemię. Leżeli wśród płatków kwiatów wiśni i spoglądali sobie w oczy.
- Sakurka.... kocham cię...- szepnął jej do ucha i pocałował delikatnie.
- Och, Naruto, jak ja na te słowa długo czekałam! - krzykneła szczęśliwa i zagłębiła się w pocałunku.
Całowali się coraz namiętniej, ich usta błądziły po ciele a ręce obejmowały ciało obydwojga.
Sakura zdjeła z niego T-shirt i całowała jego tors.
Naruto nie pozostał dłużny i jej tunika wkrótce leżała na ziemi a dziewczyna została w bermudach i staniku.
Obdarzał pocałunkami jej brzuch, szyję i najchętniej usta w które się wpijał z niesamowitą gorliwością.
Sakura czuła ten sam ogień co wcześniej.
Jej usta rozwarły i całowały tak diabelsko że Naruto wpił się w nie jeszcze bardziej.
- No, no, co my tu mamy? - Powiedział Shikamaru rycząc tak ze śmiechu że nie mógł się opanować.
Reszta grupy od początku się temu przyglądała i teraz postanowiła się ujawnić bo nie mogli powstrzymać śmiechu.
- NO DO JASNEJ CHOLERY LUDZIE !!! NIE MOŻNA MIEĆ CHWILI DLA SIEBIE ?!?! ZAWSZE MUSICIE PRZERYWAĆ W NAJLEPSZYM MOMENCIE ?!?!?!?! - ryknął Naruto ze wściekłością ubierając kuszulę. Sakura ubrała szybciutko tunikę.
- **Szczęście że jest ciemno, to nie zobaczą mojego rumieńca- pomyślała Sakura. - A Naruto jest taki cudowny...**
- Sorry, stary, nie mogliśmy się powstrzymać- zachichotał Kiba.
- Eeehh, no dobra, zwijajmy  się już do domu, ok? - spytał Shikamaru - Bo to jest takie upierdliwe....
Wszyscy wrócili do domu a Naruto odprowadził Sakurę.
- Dobranoc, kotku. Śpij dobrze... - powiedział Naruto całując ją namiętnie na pożegnanie.
- Pa, słodki. - powiedziała Sakura nierada że muszą się rozstawać.
Parę minut potem wszyscy oddali się w objęcia Morfeusza. 
                                                                               Następny dzień                                     
- Oeeeee! - ziewneła Sakura wstając z łóżka. Następnie przypomniała sobie całą wczorajszą noc i uśmiechneła sie promiennie.
Ubrała strój szkolny i wyszła na dwór. Na zewnątrz czekał na nią nie kto inna, a Naruto Uzumaki, jej ukochany.
- Naruto, przyszłeś! - krzykneła szczęśliwa do chłopca.
- Jak mogłem nie przyjść! Wyglądasz zabójczo! - powiedział z łobuzerskim uśmiechem.
- Dzięki, choćmy bo pani Kurenai wkleji nam uwagi, choć w to wątpie. - powiedziała różowowłosa.
Szli rozmawiając. Pełno dziewczyn obrzucało Sakurę nienawistnymi spojrzeniami widząc, że przy jej boku czuwa Naruto.
- Pójdziemy jeszcze po resztę, ok? - spytała Sakura.
- Jasne.
Podeszli pod dom Kiby.
- Kiba, do cholery! Wstawaj z łóżka bo ci do dupy nakopie, słyszysz?! - rykneła  mama Kiby.
-  Grrrr, hau, hau!- warczał na mamę chłopca Akamaru, pies Kiby.
- No do jasnej ciasnej! Kiba, leniu niemyty, wstawaj! - krzykneła siostra Kiby, Hana.
Słyszeli tylko jego przeklinanie i trzask.
Po 2 min. wyszedł Kiba.
- Cześć wam! Jak tam? Co za głupie baby z nich -.-   - powiedział Kiba smętnie.
- Słyszeliśmy.
Razem poszli po resztę.
- Ino, jak nie opuścisz łazienki za 5 min. , to wyrwę drzwi i będziesz miała zakaz malowania! - krzyknął tata Ino.
I tak sie powtarzało.
Doszli do szkoły.
- Brawo! Jesteście nie spóźnieni! Złożyć wam gratulacje??- powiedziała Pani  Kurenai ze śmiechem.
- Nie trzeba - powiedzieli zawstydzeni.
Po 10 min. do klasy wpadła Shizune, sekretarka derektorki Tsunade.
- Naruto Uzumaki do pani Dyrektor! - krzykneła.
- Co ja ZNÓW przeskrobałem... - powiedział Naruto z westchnieniem.
Poszedł za Shizune.
- Wejdź! - usłyszał tylko.
Wszedł do gabinetu.
Za biurkiem siedziała młoda pani dyrektor ( mówią że znalazła środek na odmładzanie ) i stukała paznokciami o biurko.
- Masz mi natychmiast wyjaśnić co znaczą te imprezy! - rykneła wściekła.
- P...pani dyrektor.... skąd... pani ... w.. wie?? - mruknął.

Czekam!

Dodam nową notke tylko jak będą komentarze :P A ona jest juz gotowa i następna też :D
Proszę was, no błagam o te komentarze!
Jak chcecie coś wiedzieć o blogu to piszcie na moje GG : 41890270

                                                                                                                                 Wasza Yumi

poniedziałek, 5 marca 2012

6. Jeeee! Kosmici!

Wszyscy powoli z kacem się budzili.
- Co... jest.... ???- pytali.
- Sam nie wiem- odpowiedział Naruto- Rano obudziłem się na kanapie razem z Sakurą, w salonie znalazłem Lee przytulającego Shino pod stołem, Shikamaru miał na czole karteczkę, Ino spała w kącie, Neji i TenTen byli przebrani,
Sai' owi chyba zasmakowało Sake bo zasnął z nią w dłoni, Hinata siedziała w lodówce, Kankuro wisiał na żyrandolu, w łazience spał Choji, Gaara spał w pokoju z misiem, Temari wisiała na wieszaku a Kiba z Akamaru leżeli pod łóżkiem.
- Co?!??!?!?!?!??!- rykneli wszyscy, bo to była skaza na ich honorze.
- Zadzwonie do mamy przeprosić.....- powiedział Kiba wyciągając telefon.- Ej, ja coś nagrałem!- krzyknął.
Puścił filmik.
Były tam miłosne uniesienia Naruto i Sakury. W domu Naruto zrobiło się cicho. Ich miny były bezcenne.
0.o
- Buhahahahahahahahahahahahahahaha- nagle rykneli wszyscy ze śmiechu.
Wszyscy prócz Naruto i Sakury.
- Jak.... eeee..... toooooo....... niemożliweeeeeee....! - krzykneli na raz.
- Mam jeszce 4 inne filmiki!- krzyknął Kiba.
Na jednym była gra w butelkę nagrywana z parapetu, w tej chwili kiedy Ino skoczyła na Shikamaru, na drugim było jak najwięcej picia Sake i nie zemdleć, na trzecim całowanie się wszystkich ( Naruto z Sakurą, Hinata z Kibą, Ino z Shikamaru, a objęci byli Lee z Shino i Nejim, Temari z Gaarą i Kankuro, Choji z ciastkami, Sai z Sake, a Sasuke spał na stole.), a na czwartym tańczenie na stole dziewczyn.
- ............................................................................ 0.o .....................
- Nikomu ze szkoły ani słowa, ok?- spytał zdenerwowany Sasuke.
- Ok.........
- A, Sakura, wybacz mi, błagam....- wyszeptał do ucha Sakury Naruto.
Ona w odpowiedzi uśmiechneła się i pocałowała w policzek i wyszła od Naruto.
Blondyn się  zarumienił.
- **Ona..... Dopiero teraz zobaczyłem jaka jest ładna.....- pomyślał.- Kurczę, o czym ja myślę, to moja najlepsza przyjaciółka od pierwszej klasy.....**- skarcił się.
- Naruto.....- powiedziała cichutko Hinata- czy pójdziemy po lekcjach na ramen?- spytała.
- Hmmmm, może być... Ale mam tylko parę godzinek.
- ** Wreszcie!**- pomyślała.
Mocno spóźnieni  na lekcje weszli do klasy.
- A więc, widzę że raczyliście się zjawić - powiedział Pan Asuma z uśmiechem.
- Przepraszamy....- powiedzili skruszeni.
- Spoko- powiedział Asuma.
Usiedli na miejscach, Hinata ciągle gapiła się na Naruto.
Po skończonych lekcjach tak jak Naruto obiecał razem z Hinatą wybrali się na ramen.
Jedli w ciszy.
- Naruto.... Co sądzisz o Sakurze??
- Sakurce? Jest.... bardzo fajna i ładna... Jest cudowna :P - powiedział niebieskooki z uśmiechem.
- Aha, a co o mnie sądzisz??- spytała nieśmiało.
- Wiesz Hinata, lubię cię, jesteś bardzo miła :) - odpowiedział.
- Dzięki- powiedziała Hinata z uśmiechem. W duchu skakała z radości.
- ** Teraz będzie mój** pomyślała szczęśliwie.
- Pójdzimy się przejść do parku?- spytała Hinata.
- Możemy...- powiedział blondyn.
Szli w ciszy i spokoju, Hinata niebezpiecznie się do niego przybliżała.
- Patrz!- krzyknął Naruto wyrywając ją z marzeń i wskazując na bawiącą się grupkę przy rzece.
- Siemasz, stary!- krzyknął Kiba.
- Elo, ziom- krzyknął Gaara z Kankuro.
- Jak tam, stary?- spytał głośno Sasuke z uśmiechem.
- Sorry, że nie daliśmy wam zaproszenia, ale jak byliście na randce....- powiedziała TenTen śmiejąc się.
- To żadna randka! Po prostu wyszłem z koleżanka na ramen!- powiedział wściekły Naruto.- poprosiła mnie.
- Mamy nocny piknik!- powiedziała Sakura, której wcześniej nie zauważył.
Miała na sobie lekką, zwiewną sukienkę do kolan w kolorze bzu, przepasaną w talii białą szarfą i japonki. Włosy były rozpuszczone. Wyglądała pięknie.
Naookoło było pełno lampionów, kocy i koszyków z jedzeniem, wszystko tuż przy wodzie.
- Wow, tu jest cudownie... - powiedział Naruto z podziwem.
- Sakura to wymyśliła. Bardzo fajny pomysł, co?- powiedział Sasuke.
- Tak, bardzo fajny.
- Choćcie, teraz puścimy kilka lampionów w powietrze.- powiedział Sai.
- Ok!- krzykneli wszyscy.
Razem zapalali lampiony ( Te jeszcze nie zużyte. ) i posyłali w powietrze. Wyglądały na tle nieba jak gwiazdy lśniące jeszcze bardziej niż normalnie.
Sakura położyła się na trawie i oglądała lampiony. Reszta poszła w jej ślady. Naruto położył się obok niej.
- Sakura- chan...- szepnął do niej.
- Tak? - spytała.
- Eeee, już nic.- odpowiedział.
Jej usta tak go przyciągały, że nie zdołał się oprzeć.
Pocałował ją delikatnie, a ona czując że wzburza się w niej krew, oddała pocałunek.
Czuła jego wargi, muskające jej usta, czuła jego ręce obejmujące ją, czuła słodki zapach jego oddechu na jej szyji, nic więcej nie widziała ani nie słyszała. Był tylko on.
Naruto czując że Sakura nie protestuje, zaczął całować coraz namiętniej i gorliwiej, przyciskając ją do siebie.
Nagle... PLUSK!
Nie zważając na to że się turlali w dół, całowali się, a skutki tego były takie, że oboje wpadli do wody.
- Hahahahahahahahahahahahahaha!- śmiali się wszyscy oprócz Hinaty, która obraziła się o to że Naruto pocałował Sakurę.
- Co to było, stary, co?- pytali się chłopcy ze śmiechem.
- Eeee, przypadek.- odpowiedział Naruto szczerząc zęby.
- Ej, patrzcie!- krzyknął Kiba wskazując na niebo.
- Jeeeeee! To KOSMICI!- krzykneli wszyscy.
Jasnozielony punkt na niebie zamigotał i zniknął.
- Ooooo! Zniknął!- wykrzykneli niepocieszeni.
- Buuuuuu :(
 - Może lepiej się przebierzmy....- powiedział Naruto do Sakury.
- Jestem za!- powiedziała.
- Za chwilkę wrócimy- powiedział Naruto do reszty.
- OK, nie śpieszcie się!- powiedział Shikamaru.
Naruto chwycił Sakurę za rękę dopiero gdy odeszli od kolegów.
- Sakura- chan, jesteś wspaniała- szepnął jej do ucha.
Ona się zarumieniła.
- Idziemy najpierw do ciebie, potem do mnie.- powiedział Naruto.
Sakura wraz z Naruto weszli do domu i pobiegli na górę.
Zielonooka szybko zdjeła z siebie przemoczoną sukienkę.
- Wow, masz bardzo ładne ciało. - powiedział speszony Naruto.
- Dziękuje- szepneła.
Podszedł do niej i zaczął całować w szyję.
Szybko wyrwała się z jego objęć i zachichotała.
- Naruto, słodki jesteś!- wymruczała.
Ubrała zieloną tunikę, bermundy jeans i inne japonki.

- Choćmy, przebierzesz się.- powiedziała do ucha Naruto.
Pobiegli w strone jego domu.
Tam blondwłosy przebrał mokre ubrania, na bermudy i T-shirt.
Poszli w stronę parku.
***
 Za niedługo nowa notka, czekam najpierw na komentarze!

środa, 29 lutego 2012

5. Impreza part 2

0.o - to były miny jej towarzyszów.
- Kur***, ja to powiedziałam na głos?!- warkneła Ino czerwieniąc się jak burak.
- Ino, wiesz.... eeee....eeeee.... nie sądziłem że tak wyjdzie 0.o- powiedział Shikamaru spalając cegłe.
- Wow!- krzykneła Ino i to było jak w filmie. Ino rzuciła się na Shikamaru, który zaczął ją  całować.
- What a fuck???!!!!- krzykneli wszyscy.- Kurna, ten świat zwariował!!!
- Ej, no, nie przy ludziach. - powiedział z uśmiechem na ryju Kiba :-D.- Trochę kultury.
Wreszcie puścili się z objęć i zarumienieni wrócili na miejsca.
- Ino, kręć- powiedział Gaara.
Zakręciła i wypadło na Lee.
- Za.... chick!- danie...chick!- powiedział upity Lee.
- A więc, wejdź do łazienki, usiądź na kiblu, a my cię przywiążemy, ok?- spytała się Ino.
Więc tak zrobili. Zaśmiewając się z niego wrócili do pokoju.
- Dobra, ja zakręce za Lee'go, który nie jest już zdolny do gry.- zachichotał Kiba.
Wypadło na Naruto.
- Jeeee! Naruto, stary, jakie szczęście mnie spotkało!- krzyknął Kiba.- Weź pocałuj Sakurkę, bo taka biedna sama tu siedzi, ale pamiętaj, idź z nią do salonu.
- Debilu jeden! Z twoich flaków zrobię ramen!- syknął Naruto.
Naruto wstał i razem z Sakurą weszli do salonu.
Usiedli na kanapie, i trzeba teraz było się całować.
Naruto podsunął się do niej i pochylił się nad nią. Pocałował namiętnie i porywczo. Sakura  chwyciła go za włosy przyciągneła do siebie całując jeszcze gorliwiej. Naruto wodził rękami po jej plecach, nogach i szyi. Obdarzał pocałunkami jej szyję i dłonie. Jego usta delikatnie muskały jej policzki, usta i czoło.  Nagle zaczął całować coraz namiętniej i coraz bardziej diabelsko. Rozpiął jej bluzkę i spodnie i została w samym staniku i majtkach ( bokserkach damskich ) a ona nie będąc mu dłużna rozpieła mu koszulę i spodnie całując jego tors. Zostali w samej bieliźnie.
- O kurw*, ja też tak chcę- syknął Kiba do Shikamaru, bo cała milutka grupa ich podglądała.
 Oni nic nie zauważyli. Dziewczyny wzdychały bo też tak chciały.
Sakura objeła go rękami za szyję i diabelsko całowała. Popatrzyli sobie w oczy.
- Kusso, co my robimy?!- rykneli oboje szybko się ubierając.
- Buhahahahahhahahahahaha!!! Nagrałem to!- ryknął Kiba z zachwytem oglądając filmik razem z resztą na swoim samsungu galaxy. - Ale czadzior!
- Kurna, jak to mozliwe że o mało  nie przespałem się z moją koleżanką od 1 klasy!- myślał Naruto wspominając wszystko.- Dziwię się, ale było fajnie- pomyślał .
Wszyscy pooglądali filmik.
Zobaczyli wszystkie sceny z Naruto i Sakurą.
- O fuck....- mrukneli.
- Wyślę to wszystkim!- krzyknął ciesząc dupę Kiba.
- Nie no!- krzykneła Ino- nie rób tego!
- Zrób!- krzykneli chłopcy.
- Nie rób!- krzykneły dziewczyny.
Tak się kończą zabawy w gronie idiotów.

***                           
                                                              Następny dzień, dom Naruto.
Naruto ziewnął i przeciągnął się.
- O nie!- szepnął.
Wstał z kanapy na której leżał obok Sakury.
- Co ja robię obok Sakurki?- pomyślał.
Poszedł dalej.
- O raju...
Pod stołem leżał Lee ,który jakoś wyszedł z kibla z Shino w objęciach. Na podłodze dalej leżał Shikamaru z kartką na czole
" Nie bawię się z wami, bo to jest upierdliwe"
Ino spała w kącie, Neji, przewodniczący samorządu, przebrany był za wróżkę, TenTen za krecika, a nowy Sai zasnął z butelką Sake w dłoni. Naruto szybko zrobił im zdjęcie.
- Ale skurwiele, zjedli wszystkie chipsy- syknął.
Poszedł po jedzenie do lodówki. W środku znalazł Hinatę spiącą w kłębku. Wziął ją i położył na podłodze.
Z miską zimnego ramenu wrócił do salonu, zauważył coś czego wcześniej nie widział. To Kankuro wisiał na żyrandolu.
- CO ZA ŻYCIE- warknął nic nie pamietając z nocy.
Przeklinając poszedł do łazienki w której znalazł spiącego Choji' ego.
Poszedło do swojego pokoju.
Na łóżku leżał Gaara przytulając misia Naruto, pana Kazekage.
W szafie znalazł Temari wiszącą na wieszaku.
Kibe znalazł śpiącego razem z Akamaru pod łóżkiem.
- CO TU SIĘ CHOLERA WYDARZYŁO!!!!!- ryknął że wszystkich w swoim domu obudził.

piątek, 24 lutego 2012

Śmieszne obrazki Naruto xD











Trochę ich jest. Ładne??

4.Impreza part.1

- Ok, do wieczora! - Krzyczeli wszyscy żegnając się, a w przypadku dziewczyn umawianie się na zrobienie razem makijażu i wyboru ubrań. Rozeszli się do domu.
                                               Dom Sakury- Przygotowanie dziewczyn na imprezę.
- Lepiej niebieski?? Może zielony?? A ten róż??- krzyczały jedna przez drugą mówiąc o lakierze do paznokci. W końcu Ino pomalowała paznokcie na liliowo, Hinata na pomarańczowo, Sakura na szafirowo, TenTen czerwono, a Temari na różowo.
- Dobra, ptaszki- robaczki! Co ubieramy?? - spytała się Sakura.
Po wielu kłótniach o ubrania, Hinata ubrała pomarańczową sukienkę do kostek, Sakura niebieską bluzkę na ramiączkach z białą, szeroką przepaską w talii i czarne rurki, Ino fioletową bluzkę i czarną mini, Temari ubrała bermudy jeans i bluzkę bez pleców.
Wyszły na dwór i pobiegły do sklepu kupić coś na imprezę.
- Może kupimy im podpaski?? Albo nie lepiej pieluchy! - Chichotały.
- Mam! Kupimy najmocniejsze Sake w mieście. Całe pięć paczek. W każdej paczce jest siedem SAKE! - powiedziała zadowolona Ino. - Sasuke sie upije i.... - tu parsknęła śmiechem.
- Łapy precz od Sasusia! - ryknęła Sakura.
- A co, zrobisz mi coś ryjoku?? - syknęła Ino.
- Te klejące łapska ci powyrywam-! - krzyknęła Sakura.
- Buhahahaha- zatoczyły się ze śmiechu, bo wiadomo było że w Sasuke się już nie kochały. Ciągle z tego żartowały. Jedynie Ino miała cały czas do niego "ciągotki".
- Ej, może kupimy też chipsy, najlepiej 20 paczek i pozamawiamy pizze! - Powiedziała Temari szczerząc zęby.
- No jasne, przecież będzie Choji i zje BARDZO dużo! - roześmiały się TenTen i Hinata.
Wyszły obładowane zakupami. Do tego zamówiły 15 pizz XXL. Szły chwiejąc się bo każda miała bardzo dużo reklamówek i kartonów. Prawie upadając, Ino zapukała nogą do drzwi.
- Ja nie zamawiałem- powiedział Naruto otwierając drzwi i prawie równocześnie je zamykając.
- Naruto, idioto, to my! - krzyczały dziewczyny.
- Aaaa- powiedział chłopak prowadząc je do kuchni - postawcie tu. - powiedział Naruto z baaardzo zdumioną miną. A kiedy zobaczył jak dziewczyny się wystroiły, zamarł z otwartą gębą.
- Eeee, chwilunia. - powiedział wyraźnie zakłopotany wbiegając do salonu.
Dziewczyny poszły śmiejąc się za nim. Weszły do pokoju i zastały wszystkich chłopaków.
- Cześć!- powiedzieli chłopcy z zacieszem na twarzy.
- Co tak ryje szczerzycie, co? - spytała Temari.
- Nie szczerzymy ryjów, a nie dla takich małych dziewczynek takie fajne imprezy- powiedział Kankuro.
- Kto jest małą dziewczynką?! - syknęła Temari przygniatając brata do ziemi.
- Ty, ty, ty!!!! - krzyczał Kankuro.
- Kur*** Kankuro zamknij mordę, bo za dużo gadasz! - warknęła.
- Spokój, dzieci. - powiedział Gaara.
- Okey, wszystko dobrze, nie, to zaczynamy imprezę. - powiedział Kiba z uśmiechem.
- Czekaj, najpierw musimy coś przynieść.- powiedziały dziewczyny.
Wniosły całe jedzenie do salonu.
- Yeeeah!!! - krzyknęli chłopcy - Czas na.... eeeee... na... imprezę!
Ktoś włączył muzykę, wszyscy tańczyli.
- Nie zaczyna się zdania od więc, a więc nie wiem od czego zacząć. A w... teraz taniec w parach. Dobierzcie się, albo wolicie abym JA to zrobił- powiedział z diabelskim uśmiechem Kiba.
Wszyscy upojeni Sake zaczęli się dobierać w pary i trójki.
- I jeszcze jeden, i jeszcze raz!! - mówił Lee pod stołem.
***Po godzinie.***
- Ja CEEEEEMMMM grę w butelkę- wrzasnęła TenTen i wszyscy podskoczyli.
- Okej, TenTen ma rację, co to za impreza bez gier. - powiedział Naruto.
- Siadamy w prostokącie!- krzyknął upity Lee.
- Raczej w kółeczku. - powiedział Kankuro.
- A w mordę chcesz?! Jak pokaże ci że prostokąt zobaczysz że mam rację!- wrzasnął Lee.
- OK, gramy.
Naruto zakręcił. Wypadło na Hinatę.
- Gramy na rozbieranki. Buhahahahahahaha!!!!! - krzyknął Naruto.
- Pytanie czy zadanie??
- P...P...Pytanie. - szepnęła nieśmiało Hinata.
-Ok, A WIĘC musisz- tu naradził się z Shikamaru i Kankuro. - powiedzieć czy marzyłaś kiedyś o.... Kibie!- krzyknął zadowolony.
- Whaaaaaaaaaaaaaaat???????!!!!!!!- krzyknęła- eeeeee.... ja..... nie wiem..... trochę.....- przyznała cichutko.
- Whaaaaaaaaaaaaaaat???????!!!!!!!- krzyknęli wszyscy, bo nie znali jej od TEJ strony.
- Gramy.- powiedziała chłodno, ale cała czerwona mordka zdradzała wszystko.
Zakręciła i wypadło na Ino.
- Zadanie.
 Z nikim się nie naradzając wypaliła:
- Pocałuj, ale wiesz, tak namiętnie, Shikamaru!- krzyknęła z zacieszem.
- Kusso, ty se chyba ze mnie jaja robisz!- warknęła Ino.
- Ale już!
- Grrrrrr!
Podeszła na czworakach do oniemiałego Shikamaru i nagle.... buuuummmm! To Kiba ją popchnął na Shikamaru!
Leżała teraz na nim i tylko kilka centymetrów dzieliło ich od siebie.
Cmoooook! Całus.
- O kurde, nieźle całujesz!- Powiedziała zdziwiona Ino.
***
Jeju, jeju... nie wierzę co wychodzi spod moich rąk xd

piątek, 17 lutego 2012

3.Szkoła, nuda i impreza.

Zaczęła się lekcja. Kakashi tak się nudził tym co czytał, że wyciągnął " Icha, icha paradise" i zagłębił się w lekturze nie zważając co robią uczniowie.
- Shikamaru, debilu jeden, możesz spać, ale nie na moich kolanach- krzyczała Ino, bo śpiący chłopak zsunął się z biurka i spał w najlepsze z głową na kolanach Ino. Ta zrzuciła go na ziemię i walnęła książką w głowę.
- Mamo, jeszcze chwilę...- mówił Shikamaru tuląc się do krzesła.
W tym czasie Kiba próbował pomóc Ino obudzić lenia, Shino zapatrzał się na biedronkę, podśpiewując -
- Biedroneczki są w kropeczki, kropeczki, kocham je i wsadzam do beczki!!
Hinata patrzała tępo w przestrzeń, Gaara rozmawiał z Kankuro i Temari, Choji jadł ciasteczka z czekoladą, Sasuke ignorował wszystkich i wszystko (na jego nieszczęście, bo w tym momencie do jego krzesła przywalił Lee, którego gonił Neji, bo podobno Lee  ukradł mu książkę) a Ten-Ten grała w piłkę na środku klasy. A co do Naruto i Sakury..... Sakurze chyba ktoś coś wrzucił do picia, bo mówiła:
- Jestem sobie pszczółką M a j ą, bzzz, bzzz, bzzzz! Sushi one nie jadają, bzzz, bzzz, bzzzz! La la la la la
sia la la la la!- Naruto pobiegł do łazienki i wylał zawartość wiadra które znalazł w łazience na Sakurę.
- Ty parszywy gnoju jeden, coś ty zrobił kupo, co?! Zabije, poćwiartuje i spuszczę w kiblu, zjebany debilu!!!- krzyczała.
Ale chyba się opamiętała, bo powróciła do normalności ( no tak, oni nie są normalni, ale w pewnym sensie ^^). Sakura nie miała rzeczy do przebrania. Przemoczona i wkurzona siedziała na krześle.
Wszyscy się nabijali. Dużo osób próbowało pomóc.
- Psze pana Kakashi!! Mogę iść wysuszyć bluzkę? P L O S I E!!!!!! - poprosiła robiąc słodkie oczka.
- Dobrze ale zara wróć- powiedział Kakashi nie odrywając wzroku od książki.
W tym momencie zadzwonił dzwonek na przerwę. Sakura wraz z Ino i Hinatą pobiegły do łazienki. Tam Sakura wysuszyła bluzkę, poprawiła makijaż i włosy wraz z dziewczynami i wyszła na przerwę.
Szybko podeszła do Kiby.
- Gdzie Naruto?- spytała.
-Nie mam pojęcia.- powiedział.
- Przekaż mu to- powiedziała Sakura waląc z liścia Kibę.
- Jauuuuu!- krzyknął Kiba. Akamaru skoczył w ramiona Sakury.
- Cześć, malutki, co powiesz?? Tak, masz rację, Naruto jest wredną szczeżują- mówiła słodko do psa.
Ino rozmawiała z Hinatą.
- Chodźcie, dziewczyny idziemy- powiedziała Sakura.
Poszły zwiedzić szkołę ( warto powiedzieć że są dopiero w 1 klasie liceum, a wszyscy zaprzyjaźnili się o wiele wcześniej)
- To co, idziemy do kawiarni?? Bo tata powiedział mi że tu jest kawiarnia, siłownia i basen!- powiedziała Ino z zacieszem.
- Chętnie- powiedziała Sakura z Hinatą.
Po drodze wielu chłopców oglądało się za nimi. Pytając o drogę wreszcie doszły.
Podeszła kelnerka.
- Proszę trzy kawy z mlekiem, ciastko z słodką lilią, ciasto z czekoladą i rurkę z kremem.- zamówiła Hinata.
Dostały i szybko jadły bo za chwilę kończyła się przerwa.
Szły w stronę klasy.
- Ta szkoła jest TAKA nudna- rzekł Shikamaru po lekcjach.
- Zapraszam dziś o godzinie 20:00 do mnie, jest impreza na początek roku.- krzyknął Kiba do wszystkich zebranych.

***
Za niedługo nowa notatka, chyba nikt tego nie czyta, szkoda :DD