sobota, 31 marca 2012

26. Miłość bez granic...

***
To się wam mam nadzieję spodoba ^^
***
- Sakuro Haruno. - Naruto klęknął. - Czy ty, uczynisz mi ten zaszczyt i wyjdziesz za mnie?
I otworzył pudełko. W środku znajdował się platynowy pierścionek z kamieniem księżycowym.
Jego oczy spoglądały w jej oczy roziskrzone dwa szmaragdy.
Jej włosy powiewały lekko na wietrze a suknia falowała.
- Naruto. - szepneła. - T...Tak!
Nałożył na jej palec pierścionek a Sakura rzuciła mu się w ramiona. Całowali się namiętnie pragnąc być ja najbliżej siebie.





Tsunade stała dalej oniemiała.
- Czy oni się zaręczyli ? -szepneła oniemiała do Kurenai.
- ** Jestem od nich starsza o parę lat a pierwsi się zaręczyli... ** - pomyślała Kurenai zdziwiona ale szczęśliwa że im się ułożyło.
Asuma zrobił im zdjęcie.
Wyszło pięknie. Dwoje ludzi całujących się przy świetle księżyca.
- ** Cudowny zbiór informacji będzie wieczorem** - pomyślał myśląc co oni będą robić wieczorkiem...
- Idealna para. - szepneła Tsunade.
Jairya zbierał nowe informacje podglądając kobietki za oknami ( przebierające się, pod prysznicem, eeee, jak to powiedzieć, " całujące się" z mężczyznami :P ) I był bardzo zadowolony. Lecz gdy ujrzał Naruto i Sakurę oniemiał.
  
- Sakura, Naruto! Choćcie! - usłyszeli nagle głos Kiby.
Sakura z czułością popatrzyłam mu w oczy i weszła do pokoju a Naruto za nią.
- Co robiliście ? - spytał Kiba.
- KIBA, TO ICH SPRAWA ! - krzykneła zgorszona Hinata.
- Mhhm. - powiedział Kiba mając na myśli " No i co mnie to ??!! Chce wiedzieć! ".
Sakura i Naruto dołączyli do zabawy.
PRAWIE nikt nie dostrzegł podekscytowania obojga i pierścionku na palcu Sakury.
Tylko jak zwykle domyślna TenTen pomyślała:
- Ciekawe o co chodzi...
Ino z Shikamaru siedzieli w kącie i całowali się namiętnie. Shikamaru głaskał ją po szyi i całował ją. Nieco dalej siedziała Hinata z Kibą, który kochał ją od dawna. Siedzieli przytuleni w milczeniu, od czasu do czasu całując się pocałunkami przepełnionymi miłością.
Po imprezie dziewczyny wyszły z pokoju by odprowadzić chłopcóq. Naruto podszedł do Sakury i pocałował ją. Całowali się wiedząc, że są sobie przeznaczeni, usta im płoneły.
Naruto przyparł Sakurę do ściany i całowali się namiętnie i gorąco.
- Ej, ostudzić was? - zażartowała Konan.
- Sorry. - powiedział Naruto. Pocałował przeciągle Sakurę, dyskretnie pogłaskał jej pierścionek i odszedł żegnając się.
Sakura z dziewczynami weszły do pokoju.
- Sakura, co jest grane?? -spytała Tenten.
- Hę? - powiedziała reszta dziewczyn.
- No bo wiecie...
- Gadaj!
- Naruto mi się oświadczył! - rykneła z dumą Sakura pokazując pierścionek na palcu. Kamień księżycowy mienił się różnymi odcieniami złota i niebieskiego.
Dziewczyny SZOK !!!!!!!!!!
Zapiszczały wszystkie i otoczyły Sakurę .
- Gratulacje! - piszczały.
Ino nie posiadała się ze szczęscia, Hinata skakała z radości z Temari, Konan wyciągała Sake by to uczcić, TenTen piszczała razem z Karin.
Wzniosły toast.
***
Tymczasem u chłopców.
***
- Ej, Naruto, co robiliście z Sakurką ?? - spytał Shikamaru podniecony.
- Nic takiego...
- Gadaj, stary, bo załaskocze cię na śmierć! - ryknął Kankuro zaczynając łaskotać Naruto.
- Właśnie! - dołączył się Gaara i pomógł Kankuro. W końcu wszyscy chłopcy " zmuszali" Naruto do ujawnienia tajemnicy.
- Bo ja...
- NO ?!
- Oświadczyłem się Sakurze-chan !!! - ryknął Naruto z dumą. Powtórzyło się wszystko to co u dzieczyn.
Nadeszła noc. Wszystkie dziewczyny spały prócz Sakury. Jak mogłą zasnąć ?! Po najlepszym wieczorze w życiu...
Usłyszała delikatne pukanie w okno. Naruto przeszedł przez balkony. Trzymał bukiet róż. Sakura szybko ubrała letnią sukienkę i podeszła do okna.
- Kochany...- szepneła Sakura.
Naruto pocałował ją i jeden kosmyk włosów założył jej za ucho.
- Witam piękna. Śliczna noc.
Wziął ją na barana i zeskoczył z balkonu łąpiąc się od czasu do czasu parapetów i balkonów. ( Około 7 piętro... ) Znaleźli się na dole.
Sakura z Naruto podeszli trzymając się za ręce do jeziora, położyli się na trawie, wśród kwitnących wiśni.
Sakura zarzuciła mu ręce na szyję i zaczeła całować. Jego ręce błądziły po jej ciele.
- Kocham cię.- usłyszała między pocałunkami.
Mocniej się do niego przytuliła i całowała namiętniej.I coś sobie uświadomił.
- ** Na tym świecie to jej boję się najbardziej. I to właśnie na tym świecie...
...najbardziej pożądam.**

piątek, 30 marca 2012

WKURZAM SIĘ.

Do jasnej cholery, przykro mi, ale nie wkleję notki. Usuneły mi się TRZY notki które napisałam do przodu =.= Pffff .

wtorek, 27 marca 2012

25. Ciebie kocham najbardziej...

Pfff. Jestem :D Od czasu do czasu będe zawieszała bym mogła nabrać weny :P
A nabrałam jej duuuuużo :D
Notkę dedykuję mojej siostrzyczce MARTINI :*
***
Sakura usiadła obok Naruto w autobusie i on wziął ją za rękę. Podróż trochę trwała aż dotarli.
Na miejscu mieli mieszkać dwa tygodnie w hotelu który były obok jeziora.
Mieszkali tak:
- Ino, Sakura, Temari, Hinata, TenTen i Konan i Karin, pokój nr. 709.
- Naruto, Kiba, Shikamaru, Choji, Kankuro i Gaara, pokój nr. 714.
- Neji, Shino, Sai, Suigetsu, Boris i Lee, pokój nr. 721.
Apartamenty były luksusowe
( telewizory plazmowe, podwójne łóżka dla każdego, szaf wypełnionych ciuchami, ba i, co najważniejsze, barki pełne SAKE, innych wódek i dupereli )
Na wieczór zorganizowano imprezę u dziewczyn.
Chłopcy i dziewczyny postanowili skoczyć na miasto.
Sakura z resztą dziewczyn weszły do centrum handlowego po jedzenie na wieczór, a chłopcy poszli razem pooglądać sklepy.
Naruto odłączył się od reszty i pobiegł w nieznaną stronę.
Tymczasem u dziewczyn trwał spór. Ktoś z chłopców podrzucił im Tobiaszka więc musiały się nim zająć. Sakura wzieła chłopaka za ręke ( bo zachowywał się jak chłopiec :D ) i powiedziała że ma być grzeczny. Tobi pokiwał głową.
- JA CHCE SIKUUU !!! - wydrał się nagle.
- To idź. - powiedziała Sakura.
- Nie może =.= - powiedziała Konan ze strachem. - któraś musi z nim iść bo się zgubi w toalecie, albo co gorzej, wpadnie.
- To nie pójdziemy z nim jeśli stawiasz sprawę na wpadnięcie do kibla. - powiedziała cicho Ino.
I tak wybuchła kłótnia. Każda krzyczała " NIE IDĘ !!! " a Tobi coraz głośniej wołał " SIKU !!! ".
- Ja pójdę. Ale wasza wina jak przyłapią mnie w męskiej toalecie =.= - mrukneła Sakura.
Sakura poprowadziła Tobiaszka za łapkę i weszli do toalety. Wyszła z kabiny.
- Tobi zrobił siusiu ! - krzyknął chłopak/ malec.
- Dobrze. Umyj ręce. - powiedziała Sakura czerwieniąc się bo jakaś laska mrukneła do koleżanki:
- Co oni RAZEM robili w toalecie... ?
Wyszli do dziewczyn.
Teraz u chłopców.
- SAKE !!! - ryknął Kiba
- WÓDKA !!! - ryknął Kankuro.
- SAKE !!!
- WÓDKA !!!
- SAAAAAAKE !!!
- WÓDKAAAA !!!
- Zamknąć mordy !!! - wydarł się Shikamaru. - Kupimy to i to, idioci.
- Aha. - powiedzieli grzecznie chłopcy.
Wrócił do nich Naruto.
- Stary, gdzie byłeś ??
- Nigdzie. - powiedział strasznie ucieszony czymś Naruto.
Spotkali się z dziewczynami i wrócili do hotelu.
Zostawili zakupy u dziewczyn i rozeszli się przygotowywać do pokoju.
Jedzenie już przygotowały.
Dziewczyny ubierały się w różne sukienki i inne ciuszki.
Ino: fioletowa letnia sukienka, czarne koturny i srebne bransoletki.
Sakura : Różowo- złota letnia sukienka do kolan, złote sandałki na średnich obcasach i złote bransoletki.
Hinata: Granatowa suknia do kostek, czarne obcasy, czarne kolczyki, czarne barnsoletki.
TenTen: Różowa suknia do kostek, brązowe koturny i skórzane bransoletki.
Konan: Jasnoniebiesko- srebna sukienka do połowy łydek, srebne koturny i naszyjnik z perełek.
Karin: Czerwona sukienka, białe sandały na obcasie, opaska i biała bransoletka .
Temari: Jasnofioletowa letnia sukienka, czarne koturny i bransoletka z ametystów.
Podziwiały swoje odbicia w ruchomym lustrze ( lustro które na przycisk pilota jeździ dookoła toaletki. )
PUK ! PUK !
To chłopcy.
Weszli i od razu zaczeła się impreza. Kiba ustawił kamerę by nagrać i zaczeli się bawić. Sake lało się strumieniami.
Tańczyli i jechali "pociągiem" śpiewając " Jedzie pociąg z daleka... ! " :D
Naruto tańczył z Sakurą.
Nagle pociągnął ją na balkon. Tam bybyła cisza, ale słychać było hałas z imprezy. Przymknął drzwi balkonowe.
Nie zauważyli że niedaleko ich znajduje się Tsunade z gronem nauczycielskim.
- Sakura... Ciebie kocham najbardziej na świecie. - wyszeptał do jej ucha.
- Ja ciebie też. - odszepneła i pocałowała go delikatnie.
- Sakura- chan... Muszę ci coś powiedzieć... - powiedział nagle.
***
C.D.N
Chcecie wiedzieć co dalej?? ^^
To moja słodka tajemnica :*
Piszcie komentarze :D

poniedziałek, 26 marca 2012

Jeeee :P

Jeeeee!
TAK, WRACAM DO WAS KOCHANI :*:*:*
:D Bezemnie było smutno, prawda??( nie musicie odpowiadać -.-).
ODWIESZAM, ODWIESZAM, ODWIESZAM :D

wtorek, 20 marca 2012

24.Znowu jedziemy...

***
Jutro mieli się zebrać pod szkołą o 10:00 i wyjechać nad jezioro.
Sakura szybko spakowała strój kąpielowy, dużo bluzek, shortów i japonek i wyszła na dwór. Pobiegła do Naruto.
Zapukała. Nie doczekała się odpowiedzi.
Weszła do domu i wspieła się po schodach.
Spojrzała przez uchylone drzwi do pokoju Naruto.
Była tam Hinata. Tak, Tak, Hinata.
Z łazienki połączonej z pokojem wyszedł Naruto.
- O! Hinata, co ty tu robisz?? - zdziwił się.
- Przyszłam do ciebie.- powiedziała granatowowłosa.
- Zauważyłem, ale dlaczego przyszłaś??
- Bo muszę ci coś powiedzieć.
- Najpierw się muszę ubrać.
Naruto wciąż w ręczniku złapał wiszące na krześle ubrania ( T- shirt zielony i spodenki 3/4 w kolorze pomarańczowym ) i wszedł do łazienki. Po minucie wyszedł.
- Więc co chciałaś Hinata ?? - spytał.
- Naruto- kun. Kocham cię!! Zostaw tą Sakurę i bądź ze mną! - powiedziawszy to skoczyła na Naruto i go pocałowała. Naruto wierzgał by się uwolnić ale ona nie puszczała.
- Ty idiotko!!! To mój chłopak do cholery! - rykneła Sakura wyskakując z ukrycia.
Hinata się zdziwiła. Sakura walneła ją prosto w policzek.
- Co ty robisz ?! - spytała wściekle Hinata.
- Sakura- chan, w samą porę . - powiedział Naruto zrzucając z siebie Hinatę.
Podszedł do Sakury i pocałował ją namiętnie.
- Kocham cię. - szepnął.
- Ja ciebie też kocham.
Hinata wstała i powiedziała:
- Gomen. Zmuszono mnie do tego. Kazali mi pocałować Naruto żeby zostawił Sakurę.- szepneła i rozpłakała się.
Sakurze zrobiło się żal przyjaciółki, siadła obok niej i objeła ramieniem.
- Kto ci kazał??- spytał Naruto zdziwiony.
- Jacyś ludzie. Powiedzieli jak tego nie zrobię zabiją was.
- Już dobrze... cśśś, nie płacz.- uspokajała ją Sakura.
Odprowadzili Hinatę do domu i wrócili.
W domu całowali się ile wlezie :P
Sakura zasneła na torsie Naruto.
Rano wzieli swoje rzeczy i poszli pod szkołę ( Sakura ubrała shorty, japonki i bluzkę na ramiączkach a Naruto to co wczoraj )
Pod szkołą zastali już całe Akastuki i klasę.
Właśnie Yahiko kłócił się o coś z Konan. Nagato patrzał na nich i się śmiał.
- Beeee, Konan, kochasz mnie, prawda??- płakał Yahiko.
- Weź się w garść.- mrukneła Konan śmiejąc się.
- Konan, bierz nasze bagaże!- powiedział Nagato który UTLENIŁ sobie włosy!!!
- WEŹ WYŁYSIEJ, DZIADU !!- rykneła.
>.<
Godzinę potem zjawili się wszyscy i pojechali nad jezioro.
***
ZAWIESZAM BLOG, ALE SPODZIEWAJCIE SIĘ W KAŻDEJ CHWILI ODWIESZENIA :D PO PROSTU NA CHWILĘ NIE MAM POMYSŁU. GOMEN :D ZA NIEDŁUGA ODWIESZĘ :P

poniedziałek, 19 marca 2012

23. Wycieczka.

Sakura poszła do szkoły pozbywając się przylepy ( Kisame powiedział że jak Tobi jej nie puści, to wyrzuci wszystkie jego kolcki LEGO ). Groźba zadziałała.
Do szkoły przyszła przed wszytskimi z klasy i wstąpiła do kawiarni na kawę.
Kelnerka podeszła drugi raz i spytała czy Sakura chce jezcze zamówić coś, więc Sakura zamówiła ciastko z czekoladą i polewą + bita śmietana. Sakura każdy kawałek jadła powoli i rozkoszowała się mleczną czekoladą rozpływającą się w ustach ( Jestem głodna :D ). Piętnaście minut przed dzwonkiem wyszła i poszła pod klasę. Była już tam prawie cała. Podbiegły do niej dziewczyny, Boris jej pomachał a Naruto puścił oczko. Uśmiechneła się.
- Tobi is a good boy! - krzyczało coś za plecami.
Odwróciła się i zobaczyła Deidarą kłócącego się zżarcie z Tobim.
- Tobi is a idiot boy ! - krzyknął Deidara.
- Tobi is a good boy !
- TOBI IS A IDIOT BOY !
- TOBI IS A GOOD BOY !
- Nieprawda!
- Prawda !
- NIEPRAWDA !
- PRAWDA !
Pac, Pac.
- Auuuu! - zawył Tobi i popłakał się. Deidara uderzył go ramą okna. Podszedł do nich Kisame i walnął Tobiego kwiatkiem Zetsu... Dobrze by powiedzieć że to był kaktus...
Przyszedł Zetsu.
- CHOLERNA RYBO JEBANA !!! - ryknął Zetsu i podbiegł do nich.
- JAK MNIE NAZWAŁEŚ CHWAŚCIE -.- ?!?!?!?! - krzyknął Kisame.
- Zabiłeś mojego Pana Waldzia ! - poryczał się odżywką do kwiatów Zetsu.
- Sushi. - oznajmił Deidara do Kisame.
-.-
Teraz było tak: Tobi uciekał bo gonił go Deidara, którego zaś gonił Kisame a tego gonił Zetsu.
- Oni się bardzo lubią, no nie ?? - spytała Sakura dziewczyn.
Ino, Hinata, Temari i TenTen parskneły śmiechem.
Nagle usłyszeli głos Tsunade przez głośniki.
- Przez polepszoną sytuacje finansową szkoły, wybieramy się na wycieczkę trzydniową nad jezioro. Odwiedzimy też zoo, ogród botaniczny i fokarium.
- Jeeest!! - krzyknął każdy.
Najbardziej się cieszłył Kisame, bo jak powiedział zobaczy swoich braci w fokarium. Zetsu zemdlał ze szczęścia na hasło : Ogród botaniczny.

sobota, 17 marca 2012

Drodzy blogowicze!

Pewnie myślicie że zawieszam tego bloga :( Ale to......
Nie prawda!! Zakładam drugiego bloga o małej Team 7 !!!
Dobry pomysł ??
Za chwilkę dam adres :D :D :D
http://team7-czyli-maluchy-w-akcji.blogspot.com/
Kocham was :***